Zachwyciło nas samo miejsce, czyste, porządek dookoła. Nie było niespodzianek typu: co innego na zdjęciach w internecie co innego na miejscu. Cisza wokół, widok na Śnieżkę. Dech zapierało w piersi. W dniu przyjazdu obsługa z hotelu zadzwoniła do nas zapytać jak daleko jesteśmy, bo czekają z kolacją. Jeszcze nigdy nam się to nie zdarzyło! Jak w domu czyli ktoś na ciebie czeka. Następnie mimo, że po dojechaliśmy trochę później to i tak dostaliśmy kolację. Czego więcej człowiekowi potrzeba?